top of page

Cisza, która boli bardziej niż krzyk. Jak potrzeba przynależności splata się z karaniem ciszą w relacjach

Cisza potrafi ranić
Cisza potrafi ranić

Dlaczego cisza potrafi tak bardzo ranić?


Jednym z najbardziej dotkliwych doświadczeń w bliskiej relacji nie jest otwarty konflikt, podniesiony głos czy nawet krytyka. Dla wielu osób znacznie boleśniejsze okazuje się karanie ciszą – nagłe wycofanie kontaktu, brak odpowiedzi, emocjonalne odcięcie. To doświadczenie bywa dezorientujące, uruchamia silny lęk i poczucie odrzucenia. Z perspektywy psychologicznej nie jest to przypadkowe: karanie ciszą bezpośrednio uderza w jedną z najbardziej fundamentalnych ludzkich potrzeb – potrzebę przynależności.


Potrzeba przynależności – fundament funkcjonowania psychicznego

Potrzeba przynależności (ang. belongingness) jest uznawana za jedną z podstawowych potrzeb psychicznych człowieka. Już Abraham Maslow umieścił ją w centrum swojej hierarchii potrzeb – jako warunek zdrowego rozwoju, regulacji emocji i poczucia bezpieczeństwa.

Badania psychologiczne pokazują, że:

  • ludzie są biologicznie i neurologicznie zaprogramowani na tworzenie więzi,

  • poczucie bycia widzianym, ważnym i akceptowanym reguluje układ nerwowy,

  • odrzucenie społeczne aktywuje w mózgu te same obszary co ból fizyczny.

Z tej perspektywy relacje nie są „dodatkiem” do życia psychicznego – są jego rdzeniem.


Czym jest karanie ciszą?

Karanie ciszą to forma biernej agresji relacyjnej, polegająca na celowym wycofaniu komunikacji emocjonalnej lub werbalnej wobec drugiej osoby. Może przyjmować różne formy:

  • ignorowanie wiadomości i prób kontaktu,

  • brak reakcji emocjonalnej (tzw. stonewalling),

  • chłód, dystans, brak odpowiedzi na pytania,

  • zerwanie dialogu bez wyjaśnienia.

Choć bywa racjonalizowane jako „potrzeba ochłonięcia”, w swojej destrukcyjnej formie nie służy regulacji emocji, lecz kontroli, ukaraniu lub wywarciu presji.


Dlaczego karanie ciszą tak silnie aktywuje cierpienie?

Z perspektywy teorii przywiązania oraz psychotraumatologii karanie ciszą:

  • aktywuje lęk przed porzuceniem,

  • uruchamia wczesne schematy opuszczenia i deprywacji emocjonalnej,

  • destabilizuje poczucie bezpieczeństwa w relacji.

Dla osoby doświadczającej ciszy pojawia się często:

  • nadmierne analizowanie własnych zachowań,

  • poczucie winy i wstydu,

  • przymus „naprawiania” relacji za wszelką cenę,

  • dysregulacja emocjonalna.

Im silniejsza potrzeba przynależności i im bardziej relacja stanowi główne źródło bezpieczeństwa, tym dotkliwsze skutki niesie karanie ciszą.


Jak to rozumie podejście terapeutyczne?

1. Cisza jako regulacja – ale czyja?

W pracy terapeutycznej istotne jest odróżnienie:

  • zdrowej przerwy regulacyjnej (świadomie zakomunikowanej, czasowej),

  • od ciszy karzącej, która pozbawia drugą stronę kontaktu i znaczenia.

Terapia pomaga rozpoznać, czy cisza służy samoregulacji, czy jest formą unikania emocji, złości lub kontroli.

2. Rola doświadczeń wczesnodziecięcych

Osoby stosujące karanie ciszą często same wychowały się w środowiskach, gdzie:

  • emocje były ignorowane,

  • konflikt oznaczał wycofanie miłości,

  • bliskość była warunkowa.

Cisza staje się wtedy znanym, choć destrukcyjnym sposobem radzenia sobie z napięciem relacyjnym.

3. Odbudowa bezpiecznej przynależności

Podejście terapeutyczne (szczególnie terapia schematów, EFT, podejście traumy i pracy z układem nerwowym) koncentruje się na:

  • nazwaniu emocji stojących za ciszą,

  • uczeniu bezpiecznej komunikacji granic,

  • wzmacnianiu poczucia, że relacja nie jest zagrożona przez konflikt,

  • odbudowie doświadczenia: „jestem ważny/a nawet wtedy, gdy jest trudno”.


Kiedy cisza staje się sygnałem alarmowym?

Z perspektywy zdrowia psychicznego warto zwrócić uwagę, gdy karanie ciszą:

  • jest powtarzalnym wzorcem,

  • prowadzi do chronicznego lęku w relacji,

  • powoduje utratę poczucia własnej wartości,

  • uniemożliwia dialog i rozwiązywanie konfliktów.

W takich sytuacjach wsparcie terapeutyczne nie jest „przesadą”, lecz realną formą ochrony dobrostanu psychicznego.


Zamiast ciszy – relacja

Potrzeba przynależności nie jest słabością ani zależnością. Jest biologicznym i emocjonalnym fundamentem relacji. Karanie ciszą rani właśnie dlatego, że uderza w to, co najbardziej pierwotne: potrzebę bycia w kontakcie.

Podejście terapeutyczne nie polega na ocenianiu, lecz na rozumieniu mechanizmów, które stoją za ciszą – po obu stronach relacji – oraz na tworzeniu bezpieczniejszego sposobu bycia razem.


Bibliografia

  • Bowlby, J. (2007). Przywiązanie. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

  • Bowlby, J. (2016). Więź i zerwanie. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

  • LeDoux, J. (2015). Mózg emocjonalny. Poznań: Media Rodzina.

  • Young, J. E., Klosko, J. S., Weishaar, M. E. (2014). Terapia schematów. Gdańsk: GWP.

  • Johnson, S. (2019). Trzy kroki do naprawy związku. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

  • Siegel, D. J. (2020). Świadomy mózg. Warszawa: Czarna Owca.

  • Herman, J. L. (2018). Trauma i powrót do równowagi. Gdańsk: GWP.


Komentarze


bottom of page